Zapiski ateisty o prawicowym skrzywieniu



Dolina Rospudy - w obronie autostrady
Gadu-Gadu



Skopiuj CSS
Kategorie: Wszystkie | Ciekawostki | Dowcipasy | Wydarzenia | Życie codzienne
RSS
poniedziałek, 15 czerwca 2009
Liberały z PO
Nie ma co! Platforma Obywatelska jest partią liberalną. Oto bardzo prosty dowód na to twierdzenie:
W tym roku Dzień Wolności Podatkowej "obchodziliśmy". 14 czerwca. W uproszczeniu oznacza to, że od początku roku do 13 czerwca włącznie (czyli równo 164 dni!) pracowaliśmy na państwo (by miało ono rzecz jasna z czego pomagać biednym). W poprzednich latach Dzień Wolności Podatkowej "obchodzono":
rządy SLD:
1994: 1 lipca (181 dni tego roku pracowano na państwo, 184 dni na siebie)
1995: 6 lipca (187 na państwo, 178 na siebie)
1996: 4 lipca (186 na państwo, 180 na siebie)
1997: 28 czerwca (179 na państwo, 186 na siebie)
Do władzy dochodzi AWS-UW:
1998: 22 czerwca (173 na państwo, 192 na siebie)
1999: 16 czerwca (167 na państwo, 198 na siebie)
2000: 16 czerwca (168 na państwo, 187 na siebie)
2001: 18 czerwca (169 na państwo, 196 na siebie)
Do władzy dochodzi SLD-UP:
2002: 24 czerwca (175 na państwo, 190 na siebie)
2003: 28 czerwca (179 na państwo, 186 na siebie)
2004: 24 czerwca (175 na państwo, 191 na siebie)
2005: 23 czerwca (174 na państwo, 191 na siebie)
Do władzy dochodzi PiS:
2006: 24 czerwca (175 na państwo, 190 na siebie)
2007: 16 czerwca (167 na państwo, 198 na siebie)
A teraz libareły z PO:
2008: 14 czerwca (166 na państwo, 200 na siebie)
2009: 14 czerwca (165 na państwo, 200 na siebie)
Gołym okiem widać, że najkrócej na państwo zapierdalamy za czasów PO.

Czy ktoś jeszcze twierdzi, że PO nie jest liberalna i nie obniża podatków?

piątek, 12 czerwca 2009
Państwo prawa
Mieszkanka Leicester zaparkowała swój samochód na podjeździe do garażu do swojego domu i gdy wróciła po dziesięciu minutach ze zdumieniem zauważyła wetknięty mandat za… niewłaściwe parkowanie.

Władze tłumaczą się, że 70-funtowy mandat wydany został zgodnie z przepisami i nie ma znaczenia, że samochód zaparkowany został na prywatnym podjeździe, w granicach posesji domu. "Gdy wróciłam do samochodu i zobaczyłam mandat, nie mogłam uwierzyć" – mówi 64-letnia Christine Whaling, babcia dwójki wnuków, mieszkająca od 40 lat w tym samym domu. "Zaparkowałam samochód dosłownie na kilka minut i stróż porządkowy zdążył wlepić mi mandat." – mówi zdenerwowana pani Christine. "Próbowałam złożyć odwołanie, lecz wygląda na to, że nie będzie ono uznane."

Rzecznik miasta Leicester wyjaśnił, że podjazd do garażu należy do kategorii dróg publicznych, zatem mandat za parkowanie wystawiony został słusznie i w pełni prawa. Ponieważ koła samochodu wychodziły częściowo poza podjazd, na krawędź trawnika, zdaniem urzędnika stanowiło to wykroczenie przepisów o parkowaniu. "Każdy pojazd powinien być zaparkowany w granicach swojej posiadłości." – tłumaczy urzędnik miejski.

Czy ktokolwiek zastanowił się nad sensem zakazu parkowania przy wjeździe do bramy/gazrażu?

źródło

środa, 10 czerwca 2009
Brfxxccxxmnpcccclllmmnprxvclmnckssqlbb11116
Brfxxccxxmnpcccclllmmnprxvclmnckssqlbb11116 - imię, które w maju 1996 roku pewni szwedzcy rodzice próbowali nadać własnemu, urodzonemu w 1991 roku dziecku.

Rodzice planowali nigdy nie nadać mu imienia, a to w akcie protestu przeciwko ścisłym regułom nadawania imion dzieciom, ustalonym przez szwedzki rząd. Rodzice mogą wybrać z listy jedno z tysiąca imion. Ci, którym nie odpowiadają imiona z listy i chcą nazwać dziecko inaczej, muszą złożyć wniosek o przyznanie wybranego przez nich imienia lub zgłosić sprawę do sądu. Od ok. 2000 roku reguły zostały nieco rozluźnione, lecz wciąż są bardzo surowe, w porównaniu z obowiązującymi w pozostałych krajach Europy: opowiadanie się za nieistniejącym imieniem wciąż wymaga wystosowania petycji.
Sąd okręgowy w Halmstad (południowa Szwecja) nałożył na rodziców (Elizabeth Hallin i Lasse Diding) grzywnę 5000 koron (równowartość 550 euro) za niezarejestrowanie imienia chłopca przed jego piątymi urodzinami. W reakcji na karę rodzice zaproponowali liczące czterdzieści trzy znaki imię twierdząc, że jest ono „znaczącym, ekspresyjnym osiągnięciem, które postrzegają jako wytwór artystyczny”. Zasugerowali, że imię jest rozumiane w duchu patafizyki. Sąd odrzucił imię i podtrzymał grzywnę.
Rodzice próbowali wtedy zmienić imię dziecka na A. Sąd ponownie nie zaakceptował tego rozwiązania, gdyż w Szwecji zabronione jest posiadanie jednoliterowego imienia.

Hmmm. A to szwedzki sąd miał udział w spłodzeniu i urodzeniu tego dziecka?

źródło

niedziela, 24 maja 2009
Myślozbrodnia śmiecia
czyli jak sam pokonałem komunistów

I ta żałosna kreatura była prezydentem Polski?
czwartek, 21 maja 2009
Finał
Wczoraj, oprócz finału pucharu UEFA, rozegrano również finałowy mecz pucharu Szwajcarii. Drużyna FC Sion zagrała w finale tych rozgrywek po raz jedenasty i po raz jedenasty zdobyła puchar Szwajcarii. Niesamowita skuteczność piłkarzy tego klubu.
środa, 13 maja 2009
WIELKIE mity WIELKIEGO kryzysu
Fragment książki pod takim tytułem z zaskakującą puentą:

Do wczesnych lat trzydziestych XX wieku Waszyngton wraz ze swoim beztroskim bankiem centralnym starli na miazgę standard złota. Odrzucenie parytetu złota przez Roosevelta usunęło większość pozostałych czynników hamujących nieograniczoną ekspansję pieniądza i kredytów, co kraj w późniejszych latach przypłacił deprecjacją waluty. Senator Carter Glass ujął to dobrze, kiedy na początku 1933 roku ostrzegał Roosevelta: "To hańba, sir. Ten potężny rząd, mocny dzięki zasobom złota, łamie swoje obietnice dotyczące wypłacania owego złota wdowom i sierotom, którym sprzedał obligacje rządowe z zobowiązaniem zapłaty złotą monetą po aktualnym kursie wartości. Łamie obietnicę wykupienia rządowych banknotów przy pomocy złotych monet po aktualnym kursie ich wartości. To hańba, sir".
Roosevelt przejął krajowe złoto, a także przywrócił sprzedaż alkoholu w amerykańskich barach i innych lokalach publicznych. W drugą niedzielę pobytu w Białym Domu napomknął przy kolacji: "Sądzę, że teraz czas na piwo". Tej samej nocy naszkicował wstępną wersję adresowanej do Kongresu notatki z prośbą o zakończenie prohibicji. Biały Dom we wtorek zaaprobował uchylenie przepisu, w czwartek Senat poprawkę uchwalił, zaś przed upływem roku ratyfikowało ją dość stanów, aby dwudziesta pierwsza poprawka stała się częścią Konstytucji. Jeden z obserwatorów, komentując ten zadziwiający zwrot wydarzeń, zauważył, że z dwóch ludzi idących ulicą na początku 1933 roku - z których jeden miał złotą monetę w kieszeni, a drugi butelkę whisky pod płaszczem - człowiek z monetą był uczciwym obywatelem, ten z whisky zaś przestępcą. Rok później sprawa wyglądała dokładnie odwrotnie.

(:

wtorek, 28 kwietnia 2009
Ciekawa własność liczb czterocyfrowych
(nie wszystkich)
Weźmy jakąkolwiek liczbę czterocyfrową (cyfry nie mogą być identyczne, czyli odrzucamy liczby 1111, 2222, 3333 itd). Postępujemy zgodnie z następującym algorytmem:
  1. Przestawiamy cyfry tej liczby tak by otrzymać największą i najmniejszą liczbę złożoną z tych cyfr.
  2. Odejmujemy większa liczbę od mniejszej
  3. Otrzymujemy wynik i wracamy do pkt 1
Do czego to doprowadzi? Spróbujmy na przykładzie. Weźmy liczbę 2769. Postępując zgodnie z algorytmem otrzymujemy:

9762-2679=7083
8730-0378=8352
8532-2358=6174
7641-1467=6174
...
Okazuje się, że taką właściwość ma każda liczba czterocyfrowa spełniająca warunek nieidentyczności wszystkich cyfr. Mało tego. Liczbę 6174 otrzymamy najpóźniej w siódmym kroku. Nie pytajcie o dowód tej własności, bo jest i długi i bardzo skomplikowany. W każdym bądź razie już lubię liczbę 6174

(:

czwartek, 02 kwietnia 2009
Bramkarz roku!

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 13