Zapiski ateisty o prawicowym skrzywieniu



Dolina Rospudy - w obronie autostrady
Gadu-Gadu



Skopiuj CSS
Kategorie: Wszystkie | Ciekawostki | Dowcipasy | Wydarzenia | Życie codzienne
RSS
piątek, 12 czerwca 2009
Państwo prawa
Mieszkanka Leicester zaparkowała swój samochód na podjeździe do garażu do swojego domu i gdy wróciła po dziesięciu minutach ze zdumieniem zauważyła wetknięty mandat za… niewłaściwe parkowanie.

Władze tłumaczą się, że 70-funtowy mandat wydany został zgodnie z przepisami i nie ma znaczenia, że samochód zaparkowany został na prywatnym podjeździe, w granicach posesji domu. "Gdy wróciłam do samochodu i zobaczyłam mandat, nie mogłam uwierzyć" – mówi 64-letnia Christine Whaling, babcia dwójki wnuków, mieszkająca od 40 lat w tym samym domu. "Zaparkowałam samochód dosłownie na kilka minut i stróż porządkowy zdążył wlepić mi mandat." – mówi zdenerwowana pani Christine. "Próbowałam złożyć odwołanie, lecz wygląda na to, że nie będzie ono uznane."

Rzecznik miasta Leicester wyjaśnił, że podjazd do garażu należy do kategorii dróg publicznych, zatem mandat za parkowanie wystawiony został słusznie i w pełni prawa. Ponieważ koła samochodu wychodziły częściowo poza podjazd, na krawędź trawnika, zdaniem urzędnika stanowiło to wykroczenie przepisów o parkowaniu. "Każdy pojazd powinien być zaparkowany w granicach swojej posiadłości." – tłumaczy urzędnik miejski.

Czy ktokolwiek zastanowił się nad sensem zakazu parkowania przy wjeździe do bramy/gazrażu?

źródło

środa, 10 czerwca 2009
Brfxxccxxmnpcccclllmmnprxvclmnckssqlbb11116
Brfxxccxxmnpcccclllmmnprxvclmnckssqlbb11116 - imię, które w maju 1996 roku pewni szwedzcy rodzice próbowali nadać własnemu, urodzonemu w 1991 roku dziecku.

Rodzice planowali nigdy nie nadać mu imienia, a to w akcie protestu przeciwko ścisłym regułom nadawania imion dzieciom, ustalonym przez szwedzki rząd. Rodzice mogą wybrać z listy jedno z tysiąca imion. Ci, którym nie odpowiadają imiona z listy i chcą nazwać dziecko inaczej, muszą złożyć wniosek o przyznanie wybranego przez nich imienia lub zgłosić sprawę do sądu. Od ok. 2000 roku reguły zostały nieco rozluźnione, lecz wciąż są bardzo surowe, w porównaniu z obowiązującymi w pozostałych krajach Europy: opowiadanie się za nieistniejącym imieniem wciąż wymaga wystosowania petycji.
Sąd okręgowy w Halmstad (południowa Szwecja) nałożył na rodziców (Elizabeth Hallin i Lasse Diding) grzywnę 5000 koron (równowartość 550 euro) za niezarejestrowanie imienia chłopca przed jego piątymi urodzinami. W reakcji na karę rodzice zaproponowali liczące czterdzieści trzy znaki imię twierdząc, że jest ono „znaczącym, ekspresyjnym osiągnięciem, które postrzegają jako wytwór artystyczny”. Zasugerowali, że imię jest rozumiane w duchu patafizyki. Sąd odrzucił imię i podtrzymał grzywnę.
Rodzice próbowali wtedy zmienić imię dziecka na A. Sąd ponownie nie zaakceptował tego rozwiązania, gdyż w Szwecji zabronione jest posiadanie jednoliterowego imienia.

Hmmm. A to szwedzki sąd miał udział w spłodzeniu i urodzeniu tego dziecka?

źródło

wtorek, 09 czerwca 2009
Gang handlarzy truskawkami rozbity
Zamiast pilnować porządku i gonić bandytów, którzy w biały dzień okradają ludzi, straż miejska woli dręczyć tych, którzy uczciwie chcą zarobić na rodzinę!
Strażnikom łatwiej zaatakować bezbronnego człowieka niż rosłego osiłka. W środę wraz z urzędnikami z Ratusza postanowili rozprawić się ze sprzedawcą truskawek stojącym przy warszawskiej stacji metra Centrum. Brutalnie go obezwładnili i zniszczyli owoce. – Mam małą córeczkę. Nie jestem bandytą ani złodziejem – krzyczał pokrzywdzony i upokorzony Michał Łuczak (34 l.).
Akcję rozprawiania się z handlarzem truskawkami sfilmował przechodzień, który tak jak wielu innych wstrząśnięty był brutalnością strażników. Film pokazuje jak wykręcają panu Michałowi ręce i zabierają truskawki. Wystraszony mężczyzna próbował ochronić swój dobytek. – Kupiłem te truskawki od rolników, by uczciwie je sprzedać. Nie niszczcie ich – prosił. Ale strażnicy byli bezwzględni. Siłą odciągali sprzedawcę od straganu.
Ja chcę tylko zarobić na chleb. Mam małą córeczkę na utrzymaniu – próbował im wyjaśnić pan Michał. Na nic się to zdało. Zszokowani ludzie próbowali bronić pana Michała. Przecież ci panowie w mundurach tylko wykonywali swoje obowiązki
– Nieroby! Dranie! – krzyczeli do strażników. – Czy kupiliście ten towar, żeby go teraz zabierać? – pytali strażników niosących do swoich aut łubianki pana Michała. pozbawiać własności bez wyroku sądu N!I!E! W!O!L!N!O! No, ale przecież tu chodzi po porządek
Kto mu teraz zapłaci za te truskawki! – krzyczeli ludzie. Ale strażnicy nie reagowali. Wokół upokorzonego mężczyzny leżały porozrzucane pieniądze, które wypadły mu z kieszeni. a co to obchodzi strażników? Facet nielegalnie chciał zarobić na legalnym towarze.
Straciłem wszystko. Zabrali i zniszczyli mi cały mój towar. To było zwykłe złodziejstwo! eee tam. Ordnung mus sein! – opowiada smutno pan Michał, który stracił pracę, bo zatrudniająca go firma splajtowała. – Chciałem, by moja rodzina nie głodowała, a spotkało mnie takie upokorzenie. I to ze strony tych, którzy powinni chronić obywateli – dodaje przygnębiony.

Brawo bohaterzy w mundurach!

czwartek, 28 maja 2009
Barça!




Gdyby dr House był kibicem Barcelony z pewnością wczorajszy mecz skomentowałby mniej-więcej tak: Wczorajsza postawa rywali nie pozostawia złudzeń - nie sposób przegrać z woMenchester United z Lady Alexis na czele przy pomocy Krystyny Ronaldo i No-Way Rooney

niedziela, 24 maja 2009
Myślozbrodnia śmiecia
czyli jak sam pokonałem komunistów

I ta żałosna kreatura była prezydentem Polski?
piątek, 22 maja 2009
Policja
Była pierwsza dama przyjechała do Opola po to by wraz z Magdaleną Środą wygłosić jakiś tam wykład. Tuż przed wejściem Jolanty Kwaśniewskiej do budynku Uniwersytetu Opolskiego jakiś gbur napluł kobiecie pod nogi. Jola zareagowała trochę impulsywnie na chamską zaczepkę jakiegoś nieokrzesanego samca, ale nie w tym rzecz. Po całym tym zdarzeniu przyjechała policja. Spisali kolesia i pouczyli go. Kiedy policja przyjedzie pouczyć gbura głośno pierdzącego przy byłej prezydentowej? Dorwiemy kolejnego groźnego osobnika?

źródło

Demokratyczny dramat w UE
75% Europejczyków nie wie, kiedy przypadają wybory do PE biadolą piewcy "europejskiej" demokracji.
Wygląda na to, że obywatele mają was głęboko w dupie szanowni eurokraci.
Ustawa medialna
Sejm uchwalił ustawę w myśl której obywatele zostaną pozbawieni obowiązku płacenia abonamentu. Ale samo zniesienie abonamentu to za mało. Należy znieść finansowanie firmy z budżetu państwa. Jakoś inne stacje radiowe i telewizyjne doskonale sobie radzą i bez dofinansowania z naszych pieniędzy, zbieranych pod przymusem.
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 95