Zapiski ateisty o prawicowym skrzywieniu



Dolina Rospudy - w obronie autostrady
Gadu-Gadu



Skopiuj CSS
Kategorie: Wszystkie | Ciekawostki | Dowcipasy | Wydarzenia | Życie codzienne
RSS
czwartek, 28 lutego 2008
Maciej Zientarski a bezpieczna jazda
Wczoraj późnym wieczorem w centrum (albo w jego pobliżu - nie znam zbyt dobrze topografii miasta) Warszawy doszło do tragicznego w skutkach wypadku. Syn znanego dziennikarza motoryzacyjnego przy prędkości ok 200km/h(!!!) uderzył w słup czy filar. Pasażer zginął na miejscu. Za to młodemu Zientarskiemu udało się uniknąć śmierci. Teraz w ciężkim stanie leży w szpitalu. Ostatnimi czasy Maciek towarzyszył swojemu ojcu w programach motoryzacyjnych. M.in. propagował bezpieczny styl jazdy. I co z tego propagowania? Dokładnie GÓWNO. Do tej sytuacji jak ulał pasuje stwierdzenie: mądrze prawić każdy głupi potrafi.

PS. Ciekawe w której firmie ubezpieczony był samochód, który prowadził Zientarski.

PPS. Maćkowi życzę oczywiście szybkiego powrotu do zdrowia.

środa, 20 lutego 2008
Kosowo
Nie bardzo rozumiem dlaczego mielibyśmy uznawać to państewko. Kosowianie - taki naród przecież nie istnieje. To tylko Albańczycy mieszkający w Serbii. A leżącego (Serbii) się nie kopie. Dlaczego też żadne z liczących się państw nie chce uznać niepodległości: Republiki Naddniestrzańskiej, Somailalandu, Abchazji, Górnego Karabachu, Osetii Południowej, Cypru Północnego? Dlaczego niby Kosowo ma być traktowane w specjalny sposób?
Tego pojąć nie potrafię. No ale ja jestem oszołom...
poniedziałek, 18 lutego 2008
Najważniejsze są spiski i laptopy.
Jak czytam coś takiego to mi się nóż w kieszeni otwiera. Kolejne rządzące ekipy zwalają winę na poprzedników, albo szukają spisku, albo morderców laptopów, albo sprzedają ustawy, albo serwują nam inne tematy zastępcze zamiast zająć się rzeczywistą naprawą państwa. Czy ktokolwiek się tego podejmie? Śmiem twierdzić, że w tym stuleciu, nie. Bo kolejne wybory to igrzyska organizowane przez polityków ku uciesze ludu. "Chleba i igrzysk" to wciąż aktualne hasło.
czwartek, 14 lutego 2008
Dodald maži
czyli polska wersja Jožina z bažin

niedziela, 10 lutego 2008
Czynne prawo wyborcze
Mój brat, mieszkający na stałe w Niemczech a posiadający obywatelstwo polskie (i tylko polskie), otrzymał właśnie czynne prawo wyborcze. Dotyczy ono co prawda wyłącznie wyborów lokalnych i do Parlamentu Europejskiego oraz referendów lokalnych, ale jednak. Nieco się zdziwiliśmy, ale jak się okazuje to coś normalnego jeśli chodzi o obywateli państw należących do UE.
piątek, 08 lutego 2008
Należy ściąć każdego kto powie, że islam nie jest religią pokoju!
Gdy czytam coś takiego to mi ręce opadają do samego jądra Ziemi. Skoro ci ludzie postanowili żyć w naszym kręgu kulturowym to mają się dostosować do naszych zasad. A jak nie to W-Y-P-I-E-R-D-A-L-A-Ć do siebie. Nie ma tolerancji dla muzułmanów. No dobra przesadziłem trochę z tą nietolerancją. W każdym razie musimy, jako cywilizacja, bronić się przed islamem.
poniedziałek, 04 lutego 2008
PO - Samoobrona
Platforma Obywatelska wielokrotnie powtarzała, że tym się różni od PiS, że nigdy nie weszłaby w koalicje z Samoobroną. Fajne i chwytliwe hasło. Okazuje się jednak, że owo stwierdzenie to czystej wody populizm. Co prawda POkraki z Samoobroną nie dogadują się, ale z jej poszczególnymi członkami: jak najbardziej (tak przy okazji: czy to aby nie korupcja polityczna?). Ja proponuję przyjąć do swoich szeregów Endrju Leppera. Toż to perełka!
Czegóż to POkraczne chłopaki nie zrobią, żeby tylko nachapać się władzą?
niedziela, 03 lutego 2008
"M jak Miłość" - Z czuba i na żywo
Mój serdeczny znajomy przeżywał chwilę mąk (a może chwile uniesień?). Jego Żona wraz z koleżanką wyjechała na kilka dni za granicę. Jako, że zwłaszcza koleżaka Żony (ale i pewnie sama Żona też) pilnie śledzi losy bohaterów naszej opery mydlanej M jak Miłość, a przekaz najnowszego odcinka wprost na szwedzkie telewizory jest niemożliwy to ów znajomy został zmuszony do relacji jednego z odcinków. Zapewne zgodził się bez szemrania. Z tego co wiem to chce dołączyć do ekipy Z czuba, któzy wsławili się tym, że przeprowadzili dwatysiąceosiemsetosiemdzisięciominutową (zawsze bardziej to intrygująco brzmi od czterdziestoośmiogodzinną) relację z meczu Polska-Belgia. Taka oto jest geneza poniższej relacji:
 
1 , 2